W środę, 25 marcaNarodowy Uniwersytet Wychowania Fizycznego i Sportu Ukrainy (NUFVSU) stał się epicentrum głośnego skandalu. Pomimo faktu, że głosowanie w sprawie nowego rektora rozpoczęło się dziś rano w tej instytucji, ostatecznie wylądowało poza polem prawnym z powodu pilnego zarządzenia Ministerstwa Młodzieży i Sportu.
Istota konfliktu: Zarządzenie wydane w noc poprzedzającą wybory
W przededniu głosowania, 24 marcaMinisterstwo Młodzieży i Sportu wydało zarządzenie o przełożeniu wyborów na pół roku – aż 23 wrześniaJednocześnie zawieszono w obowiązkach pełniącego obowiązki rektora wydziału Oleksandra Pyzhova, mianując na jego miejsce Jurij Radczenko.
Pracownicy i studenci uniwersytetu uznali to za bezpośrednią ingerencję w autonomię uczelni. O godzinie 15:30 protestujący zebrali się przed Ministerstwem, domagając się dymisji ministra. Mateusz Biedny.
Stanowisko Ministerstwa: „Anonimowe skargi i prośba posła”
Wiceminister wyszedł do protestujących Siergiej TimofiejewJego argumentacja za przełożeniem wyborów sprowadzała się do następujących kwestii:
-
Zarzuty dotyczące nadużyć: Dzień przed wyborami Ministerstwo Sportu rzekomo otrzymało skargi w mediach społecznościowych i oficjalne zapytanie od posła (Kasai) dotyczące rzekomego niewłaściwego wykorzystania 150 milionów UAH przez władze uniwersytetu.
-
Potrzeba audytu: Sześciomiesięczne odroczenie wyjaśniono potrzebą przeprowadzenia przez funkcjonariuszy organów ścigania dokładnego śledztwa.
-
Przezroczystość: Timofiejew podkreślił, że uniwersytet jest własnością państwa, więc ministerstwo ma obowiązek zagwarantować „czystość” procesu.
„Wniosek jest oficjalnie zarejestrowany w systemie zarządzania dokumentami i nie ma możliwości jego usunięcia. Gdybyśmy otrzymali informację wcześniej, podjęlibyśmy działania wcześniej” — powiedział wiceminister wśród okrzyków „Hańba!”
Oskarżenia kandydatów: Naciski i groźby
Kandydat na stanowisko rektora Mychajło Rygan złożył donośne oświadczenie. Według niego minister Matwij Bidny osobiście go naciskał:
-
Wymagania dotyczące wycofania kandydatury: Regan twierdzi, że minister poprosił go o zabranie dokumentów, ponieważ „zobaczył innego kandydata”.
-
Zagrożenia: W przypadku odmowy kandydatowi grożono zarzutami karnymi i obiecywano, że nie podpisze postanowienia o powołaniu, nawet jeśli wygra.
-
Atak informacyjny: Regan uważał, że pojawienie się kompromitujących artykułów w mediach wynikało właśnie ze jego odmowy „poddania się”.
„Zostaliśmy sprawdzeni przez wiele organów i nie stwierdziliśmy żadnego naruszenia prawa. Jeśli macie fakty, przedstawcie je teraz. Jeśli nie, nie ingerujcie w wybory”. — podsumowała Regan.
Kontrargumenty Oleksandra Pyżowa
Zawieszony pełniący obowiązki rektora Ołeksandr Pyzhov zwrócił uwagę na dziwny zbieg okoliczności:
-
Śledztwo parlamentarne, na podstawie którego unieważniono wybory, jest dokładną kopią artykułu z wątpliwych mediów.
-
Uczelnia z wyprzedzeniem poinformowała Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy, Policję i Prokuraturę Generalną o ataku informacyjnym na uczelnię, jednak ministerstwo nie odpowiedziało na te prośby.
Finał rajdu: Pytanie o język i wezwanie do „Pustki”
Dialog przybrał ostry obrót, gdy przedstawiciel ministerstwa próbował upomnieć jednego z protestujących za jego język. W odpowiedzi tłum wybuchnął: „Dlaczego pan, a zwłaszcza minister, rozmawiacie w swoich biurach po rosyjsku?”.
Pod koniec akcji Mychajło Ryhan próbował skontaktować się z Matwijam Bidnym na żywo, ale minister zignorował połączenia.
Jeden ze studentów podsumował wiec następująco: „Gdybyśmy wszyscy znaleźli czas i przyjechali tutaj, a minister nie, to czy potrzebujemy takiego ministra?”


