Mężczyzna wykorzystywał kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej i oferował im pracę w jednym z krajów europejskich. Tam mieli brać udział w spontanicznych sesjach zdjęciowych, za co obiecywano im wysokie wynagrodzenie: od 7 tys. do 10 tysięcy euro miesięcznie.
„Pracodawca” miał otrzymywać pewien procent od zysków.
Ratowanie kobiety z Kijowa
„W ramach dochodzenia przedprocesowego policja udokumentowała rekrutację 28-letniej kobiety z Kijowa, która podróżowała pociągiem do jednej z europejskich stolic w kwietniu tego roku. Funkcjonariusze organów ścigania odwieźli ofiarę do Polski i odesłali ją na Ukrainę” – poinformowała policja.
Zatrzymano podejrzanego „pracodawcę”, 50-letniego mieszkańca obwodu kijowskiego. Przeszukano jego mieszkanie i skonfiskowano różne gadżety, pieniądze, karty SIM i karty bankowe.
Mężczyznę zgłoszono jako podejrzanego na podstawie części 2. 149 Kodeksu karnego (handel ludźmi). Przepisy przewidują karę do 12 lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia.
Policja ustala tożsamość pozostałych osób zamieszanych w tę zbrodnię.



