W Kijowie podejrzenie padło na kobietę, która za pośrednictwem fałszywej strony na Facebooku oszukała wojskowego na kwotę ponad 710 000 hrywien.
Zgodnie z procedurami prowadzonymi przez Prokuraturę Rejonową Darnycia w Kijowie, 41-letniemu mieszkańcowi stolicy postawiono zarzut popełnienia oszustwa na dużą skalę z wykorzystaniem sprzętu elektronicznego.
Śledztwo wykazało, że kobieta założyła fałszywy profil na Facebooku ze zdjęciami młodej dziewczyny. Latem 2024 roku poznała za pośrednictwem portalu społecznościowego 31-letniego wojskowego z obwodu żytomierskiego.
W trakcie korespondencji okazało się, że rzekomo pochodzili z sąsiednich wiosek i mieli wspólnych znajomych. Z czasem korespondencja przerodziła się w rozmowy telefoniczne i rozmowy o miłości.
Kobieta okazywała troskę o żołnierza i nieustannie mówiła o jego problemach zdrowotnych. Najpierw mówiła o COVID-19, a potem o ostatnich stadiach raka i możliwej śmierci. Podejrzana również domagała się litości, pisząc, że została sama i nikomu nie jest potrzebna.
Mężczyzna uwierzył w te opowieści i za każdym razem wysyłał pieniądze swojej „ukochanej”. W końcu kobieta powiedziała, że pojechała na leczenie do Niemiec i obiecała przyjść na spotkanie.
Jednocześnie wśród znajomych wojskowego w mediach społecznościowych rzekomo byli „pielęgniarze-opiekunowie” i „siostra” kobiety. Prosili oni również o pieniądze na leczenie i utrzymywali kontakt z mężczyzną, gdy podejrzany przebywał „na oddziale intensywnej terapii” lub „w trakcie operacji”.
W ciągu czterech miesięcy korespondencji wojskowy przekazał pseudopacjentowi ponad 710 tys. hrywien.
Krewni mężczyzny, wątpiący w prawdziwość opowieści, przerwali jej rozpowszechnianie. Sam żołnierz zaczął dostrzegać sprzeczności w opowieściach.
Później, w mediach społecznościowych, znalazł prawdziwy profil dziewczyny, której zdjęcia oszust wykorzystał jako własne.
Według śledztwa, pieniądze, które otrzymała, wydawała na codzienne wydatki i wakacje. Podczas przeszukania skonfiskowano jej 140 000 hrywien.
Kobieta została poinformowana o podejrzeniu popełnienia czynu z art. 190 części 4 Kodeksu karnego Ukrainy. Artykuł ten przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 do 8 lat.
Postępowanie przygotowawcze prowadzą śledczy z wydziału policji w Darnyci w Kijowie przy wsparciu operacyjnym Cyberpolicji.
Zgodnie z artykułem 62 Konstytucji Ukrainy osobę uważa się za niewinną, dopóki jej wina nie zostanie udowodniona zgodnie z prawem i potwierdzona wyrokiem sądu o winie.
Oto analiza tego, jak działa ta pułapka i na co należy zwrócić uwagę, aby nie znaleźć się na miejscu ofiary.
Jak działał schemat wielowarstwowy:
-
„Haczyk” intymności: Oszust nie tylko stworzył fałszywy profil, ale znalazł wspólny język – rzekomo pochodzący z sąsiednich wiosek. To natychmiast tworzy iluzję zaufania i „jej” osoby.
-
Tworzenie zależności emocjonalnej: Rozmowy o miłości i przyszłości przeplatały się z opowieściami o „śmiertelnej chorobie”. To typowa technika manipulacyjna: wzbudzenie u ofiary strachu przed utratą bliskiej osoby.
-
„Teatr jednego aktora”: Aby być przekonującym, kobieta stworzyła całą siatkę fałszywych postaci („pielęgniarki”, „siostra”). To wywołało efekt potwierdzenia społecznego – jeśli kilka osób pisze o chorobie, to znaczy, że to prawda.
-
Wykorzystywanie żalu: Fikcyjna historia o raku i samotności sprawiła, że mężczyzna poczuł się swoim jedynym wybawcą.
Znaki, które powinny Cię zaniepokoić w mediach społecznościowych:
-
Zbyt szybki rozwój uczuć: Jeśli osoba, której nigdy nie widziałeś osobiście, wyznaje ci swoją wieczną miłość.
-
Ciągłe odrzucanie połączeń wideo: Oszuści zawsze znajdą powód, żeby nie włączać kamery (choroba, zepsuty telefon, słaba komunikacja w szpitalu).
-
Nagłe tragedie: W momencie, gdy pojawia się zaufanie, pojawia się pilna potrzeba pieniędzy (operacja, wypadek samochodowy, zablokowana karta).
-
Strony trzecie: Pojawienie się w korespondencji „krewnych” lub „lekarzy”, którzy potwierdzają słowa rozmówcy.
Podsumowanie finansowe i kara:
-
Odszkodowanie: Nad 710 tysięcy hrywien w 4 miesiące. To kolosalna suma, którą żołnierz prawdopodobnie zebrał ciężką pracą.
-
Rzeczywistość: Zamiast „szpitala onkologicznego w Niemczech” oszustowi płaciła ofiara za wakacje i wydatki domowe.
-
Prawo: Kobieta jest w niebezpieczeństwie od 3 do 8 lat więzienie. Czwarta część artykułu 190 Kodeksu karnego Ukrainy (oszustwo na dużą skalę) jest poważnym przestępstwem.
Rada: Jeśli komunikujesz się z kimś online i ktoś prosi Cię o pieniądze na leczenie, zaproponuj, że zapłacisz rachunek bezpośrednio w klinice lub poproś o przesłanie zdjęcia wyciągu z wyraźnie widoczną nazwą placówki i pieczęcią. Zazwyczaj na tym etapie oszuści znikają.
To już trzecia wiadomość dnia o różnych rodzajach oszustw (alkoholowych, kawowych, a teraz i emocjonalnych). Wygląda na to, że „szary rynek” na Ukrainie jest obecnie atakowany ze wszystkich stron – zarówno poprzez cyfryzację, jak i działania policji.

